TADEUSZ SZYBIŃSKI – urodził się w Staniątkach podczas hitlerowskiej okupacji. Po ukończeniu szkoły zwieńczonej uzyskaniem dyplomu podjął pracę w filii biblioteki gminnej w Staniątkach, a więc w branży zupełnie niezgodnej z technicznym charakterem wyuczonego zawodu. Świat książki zafascynował go do tego stopnia, że ukończył z wyróżnieniem dwuletni kurs bibliotekarstwa. Pozwoliło mu to na objęcie kierownictwa biblioteki mieszczącej się w miejscowym domu kultury. Przez długie lata pracy dał się poznać w środowisku jako rzetelny, kompetentny bibliotekarz – ceniony nie tylko z racji rutynowego profesjonalizmu. Uznanie zwierzchników wzbudza także jego kunszt kaligraficzny, dzięki czemu karty biblioteczne które wykonywał były jego rozpoznawalnym znakiem firmowym. Równolegle z pracą w bibliotece pełni funkcję kierownika Domu Kultury w Staniątkach, w której objawia swój wrodzony talent organizatorski. Za jego kadencji miejscowa placówka kulturalna tętni pełnią życia, także sportowego, co wiąże się bezpośrednio z chwilą kiedy wybrany zostaje prezesem Klubu Sportowego w Staniątkach. To jest okres (lata 60-70) dynamicznego rozwoju kultury i sportu. W Domu Kultury w Staniątkach odbywały się rozgrywki i turnieje tenisa stołowego (zawodnicy tej sekcji zdobywali mistrzostwa powiatu) zawody szachowe, zaistniał też brydż. To właśnie wówczas Tadeusz połknął bakcyla sportu który zawładnął nim całkowicie.
Odtąd klub stał się jego domem a zawodnicy drugą (a może pierwszą) rodziną. Trzeba tu bowiem przypomnieć że w owym czasie klub sportowy LZS „OGNISKO” a po zmianie nazwy „CZARNI” prowadził oprócz sekcji piłkarskiej również takie dyscypliny jak: siatkówka, szachy, lekkoatletyka, tenis stołowy, nawet – tak egzotyczne jak na warunki wiejskie – podnoszenie ciężarów. Udział Tadeusza w rozwoju tych sekcji i odnoszonych sukcesach był znaczący. Mógłby o tym powiedzieć b. burmistrz UMiG Niepołomice Stanisław Kracik, systematycznie „nękany” o finansowe wsparcie dla Staniąteckiego klubu. W trosce o funkcjonowanie „Czarnych” prezes Tadeusz z podziwu godną wytrwałością wycierał klamki wszystkich okolicznych firm i zakładów pracy, znały go hurtownie sprzętu sportowego w których negocjował jak najniższe ceny. Wymogi współczesnego sportu stawiające wysokie progi finansowe i organizacyjne sprawiły że wielosekcyjny klub zredukowany został z czasem do sekcji piłkarskiej. Automatycznie cała inwencja Prezesa przeniosła się na piłkarzy. W trosce o przyszłość drużyny, która w latach 90 awansowała do A-klasy zadbał aby obok seniorów utworzyć jeszcze zespoły juniorów i trampkarzy. Właśnie w tych ostatnich – miał ich zresztą pod swoją opieką – pokładał nadzieję na przyszłość Staniąteckiej piłki. Próbując promować rodzime talenty często popadał w konflikt z trenerami którzy niechętnie wprowadzali ich do pierwszej drużyny. Tadeusz Szybyński był rzadkim, już w nowej rzeczywistości sportowej, typem działacza – bezinteresownie oddany swojej idei, uczciwy i rzetelny w działaniu, preferujący (zwłaszcza w pracy z młodzieżą) wychowawcze walory sportu.
Zarząd Klubu Sportowego „CZARNI” docenił jego długoletnią ofiarną działalność sportową i od lipca 2010 roku stadion w Staniątkach nosi imię Tadeusza Szybińskiego, a u wejścia stoi pomnik z tablicą pamiątkową poświęconą legendarnemu Prezesowi klubu.